Refleksje różne o bieganiu- tym mniej i tym bardziej zorganizowanym
W Warszawie mieszkam od kilku lat, ale emocjonalnie związana jestem z regionem północno-wschodniej Polski. Tak już chyba zostanie.
Biegających w naszym regionie z roku na rok przybywa. Bezsprzecznie. Coraz więcej jest też lokalnych inicjatyw, które śmiało konkurują z biegami z tzw. tradycjami. Może nie jest to lawina, ale coś się wyraźnie dzieje.
W zeszłym roku pojawił się Półmaraton Augustowski. W tym roku swój debiut będzie miał Maraton Mazury. I cieszy mnie to niezmiernie. Mam wybór. Mogę pobiec we Wrocławiu, Poznaniu, Katowicach, Warszawie, etc…ale mogę też w okolicach Rucianego- Nidy. Bardzo jestem ciekawa tego biegu. Czy się uda? Dobra organizacja i pozytywne opinie uczestników pierwszej edycji, to gwarancja wysokiej frekwencji w kolejnych. Przykład- Półmaraton Augustowski. Jak to mówią- fama idzie w świat.



22 kwietnia 2012 Mikołajki - 10 km



