Maratonka Grajewo

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Start Relacje z biegów 2013.05.18 - XIII Półmaraton Hajnowski

2013.05.18 - XIII Półmaraton Hajnowski

Ocena użytkowników: / 6
SłabyŚwietny 

Wyprawa do Puszczy Białowieskiej

czyli XIII Półmaraton Hajnowski

18 maja 2013

W celu wyręczenia Krzysia (pseudonim. kaloryfer) od napisania kolejnego artykułu zostałem zobowiązany przez naszego prezesa do napisania relacji z półmaratonu hajnowskiego który odbył się 18 maja w Hajnówce. Udział w tej imprezie z ramienia naszego klubu wzięli: Waldemar Szycik, Adam Sawicki oraz autor - Marcin Myszka. Największy urok tego biegu polega na tym, że odbywa się on w Puszczy Białowieskiej trasą Białowieża – Hajnówka i cały czas biegnie się w lesie. Za reklamę biegu niech posłuży fakt, że organizatorzy wprowadzili limit uczestników na 300 osób a na zapisy w internecie po uruchomieniu strony kończą się po 15 minutach. W tym roku Adam zdążył nas zapisać, ale prędkością wpisywania danych prześcignął chyba niejedną maszynistkę. No ale do biegu.

Już od rana słońce świeciło pełną mocą a na niebie nie było żadnej chmurki, zapowiadało się na masakrę piłą motorową 8, na szczęście ktoś na górze zlitował się nad biegaczami i przed samym biegiem pojawiły się chmury i nawet zapowiedź burzy, ale skończyło się na lekkim ochłodzeniu i zachmurzeniu. Na początku w amfiteatrze hajnowskim odbyło się oficjalne otwarcie imprezy z udziałem orkiestry i grupy artystycznej dziewcząt z batutami. Wszystko wyglądało bardzo dostojnie i ciekawie a profesjonalna oprawa świadczyła o tym, że miasto przywiązuje do tej imprezy dużą wagę. No ale do biegu.

Z amfiteatru hajnowskiego przewieziono nas autokarami do Białowieży, gdzie mieliśmy godzinę na przygotowanie się do biegu. Uznaliśmy we trójką, że mamy jeszcze czas na rozgrzewkę i udaliśmy się do parku białowieskiego obejrzeć wystawę fotografii z regionu oraz tak zwane miejsce mocy, które podobno miało wpływ na niektóre wydarzenia typu rozpad Związku Radzieckiego. Mimo dość intensywnego obcowania z wspomnianym miejscem nic szczególnego się nie wydarzyło. No ale do biegu.

Tuż przed samym biegiem Waldek częstował nas swoimi rymowankami związanymi z lekami typu „po wiagrze się nie zaśnie” albo „herbatka z lipy najlepsza na polipy”. No ale do biegu. 12.00 start i wszyscy ruszyli do biegu. Adam i Waldek ruszyli od razu do przodu a ja obrałem pozycję dogodną do ataku z tyłu stawki. Atak skończył się równie szybko jak się zaczął i tyłu stawki już nie opuściłem. Adam i Waldek swoim tempem biegli przez całość trasy co dało im dobre czasy Adam 1:51:18 a Waldek 1:59:53 przy ich czasach moje 2:26:09 jest wynikiem, którym lepiej się nie chwalić. No ale trzeba trenować.

Ps. Aha było jeszcze losowanie nagród, ale roweru nikt z nas tym razem nie wygrał, a ja chyba limit szczęścia w losowaniach już wyczerpałem.

 

Nasi SPONSORZY!

Wspierają naszą działalność:
Bank Spółdzielczy w Szczuczynie
Bank sponsoruje nam profesjonalną odzież do biegania.
Miasto Grajewo
Grajewo wspiera nasze imprezy cykliczne!